Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Olej z pachnotki-mój hit

Jesień w pełni, chociaż nie jest to jesień jakiej oczekiwałam, czyli pięknej, słonecznej,kolorowej jesieni. Jest zimno,deszczowo i ponuro, ale trzeba się przyzwyczaić, bo czeka nas kilka takich miesięcy. Dość więc marudzenia i przechodzę do recenzji olejku z pachnotki,czyli produktu, którego używam niezmiennie od 4 lat. Ciekawe co ma w sobie ten olejek, że tak długo pozostaję mu wierna? Zapraszam więc do dalszej części wpisu.

Podziel się postem z innymi

Lavera Trend Sensitiv Volume Mascara

Hej!
Jesienne chandra i przesilenie właśnie mnie dopadło. Piszę dla Was ten post przeziębiona, spod ciepłego koca i z gorącą herbatą obok. Mam nadzieję, że u Was lepiej i spędzacie ten weekend aktywnie i nie dajecie się jesiennej chandrze i przygnębiającej pogodzie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją ciekawego produktu, a mianowicie tuszu Lavera Trend Sensitiv Volume Mascara czyli organicznej i naturalnej maskary. Jeśli ciekawi Was czy naturalny tusz do rzęs może konkurować z produktami drogeryjnymi, to zapraszam dalej.



Tradycyjnie zaczniemy od opakowania.


 Opakowanie

Tusz Lavera Trend Sensitiv Volume Mascara do rzęs otrzymujemy w srebrnym, zgrabnym opakowaniu z czarnymi napisami, czyli nic specjalnego. W opakowaniu mamy 4,5 ml , czyli stosunkowo niewiele. Szczoteczka jest wykonana z włosia, co mi odpowiada, bo moje rzęsy nie za bardzo lubią się ze silikonowymi szczoteczkami. Jest wąska i dość mała. 
Tusz kosztuje około 50-60 zł na zagranicznych stronach.

Skład:
Water (Aqua), Alcohol*, Sorbitol, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil*, Cetearyl Alcohol, Tricaprylin, Hydrolyzed Jojoba Esters, Sodium Cetearyl Sulfate , Hectorite , Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Wax, Lysolecithin, Xanthan Gum, Jojoba Esters, Rosa Damascena Flower Water*, TocopHerol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Fragrance (Parfum)**, Citronellol**, Geraniol**, [+/- Iron Oxides (Ci 77499), Iron Oxides (Ci 77491), Ultramarines (Ci 77007)]
Lavera Trend Sensitiv szczoteczka

Aplikacja

Aplikacja jest naprawdę przyjemna, szczoteczka jest na tyle mała ,że nie sprawia kłopotu przy malowaniu najmniejszych rzęs. Tusz aplikuje się szybko,a sama jego konsystencja jest dość płynna , na pewno niegęsta. Posiadam tusz w wersji brązowej.


 

Efekt

Efekt ,czyli najważniejsze w przypadku tuszu do rzęs. Moje rzęsy są jasne dość długie,ale proste. Tusz jako,że jest to wersja brązowa delikatnie podkreśla moje rzęsy, rozdziela je i minimalnie wydłuża. Jak dla mnie jest to zbyt delikatny efekt, wolę , aby moje rzęsy były mocniej podkreślone , bardziej pogrubione i podkręcone. Jednakże po pomalowaniu rzęs tym tuszem wyglądają one „zdrowo” są błyszczące co jest pewnie zasługą olejków w składzie. Tusz ten nie gęstnieje i jest delikatny dla naszych rzęs, nie zauważyłam , aby wypadały po nim rzęsy,mimo obecności alkoholu na drugim miejscu w składzie.

Lavera Trend sensitive efekt na rzęsach Lavera Trend sensitive efekt na rzęsach


Podsumowanie

Tusz Lavera Trend Sensitiv Volume Mascara jest ciekawostką szczególnie dla osób ceniących naturalne kosmetyki. Dla osób lubiących delikatny efekt i stawiających na naturę mógłby być dobrym wyborem , ale myślę, że w wersji czarnej. Jego wadą jest trudna dostępność i zbyt delikatny efekt jak dla mnie. Z chęcią jednak wypróbuję kiedyś inne naturalne tusze do rzęs. 
A Wy co myślicie o naturalnych kosmetykach kolorowych? Miałyście doczynienia z takimi produktami? A może z marką Lavera? Dajcie znać w komentarzach.

Do następnego 

Julita

Podziel się postem z innymi

Jesienna pielęgnacja mojej cery

Hej!
Mamy październik, więc jesień już w pełni. Przyszedł, więc czas na jesienną pielęgnację mojej cery. Moja pielęgnacja cery, od dawna opiera się na produktach naturalnych, jednakże pod wpływem książki Sekrety urody Koreanek Charlotte Cho postanowiłam ją jeszcze zmodyfikować. Jeśli ciekawi Was jak wygląda moja naturalna pielęgnacją oparta o system pielęgnacji koreańskiej to zapraszam.



Zawsze staram się moją pielęgnację modyfikować, szczególnie jesienią i zimą , kiedy jest ona narażona na trudniejsze warunki atmosferyczne. Moja skóra jest wrażliwa, a niegdyś tłusta, teraz powiedziałabym o niej mieszana. Nie jest to więc łatwy rodzaj skóry do pielęgnacji. 
Postanowiłam podzielić moją pielęgnację cery na poranną, wieczorną i dodatkową, aby było to przejrzyste.

Poranna pielęgnacja cery

Pielęgnacja poranna, tonik, krem matujący, krem pod oczy, filtr, serum Orientana, Ecolab, Le cafe de Beaute


1. Oczyszczanie


Do porannego oczyszczenia cery używam już od kilku lat mydła Aleppo i u mnie sprawdza się dobrze.


2. Tonizowanie


Testuję różne toniki, ale aktualnie używam toniku balansującego od Dr. Konopkas. Tonizowanie mojej skóry rozpoczęłam pod wpływem  książki i robię to regularnie od roku, wcześniej pomijałam ten krok, a teraz nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji.

3. Serum


Po wchłonięciu się toniku nakładałam olejek z pachnotki w połączeniu z kwasem hialuronowym, ale od jakiegoś czasu testuję różne sera , aktualnie jest to Bio Serum Orientana miód i propolis.


4. Krem nawilżający


Po wchłonięciu się serum nakładam matujący krem do skóry tłustej i mieszanej Ecolab.

5. Krem pod oczy


Krem pod oczy jest u mnie elementem niezbędnym. Moja skóra mimo młodego wieku jest wymagająca. A przez wadę wzroku i częste mrużenie oczu, pojawiły się już na mojej skórze „zmarszczki” mimiczne. Aktualnie testuję krem pod oczy Głęboka Regeneracja  EcoLab 

 

6. Krem z filtrem

Kiedyś filtry przeciwsłoneczne używałam tylko latem, obawiałam się zapychania mojej cery. Jednakże od roku regularnie codziennie, pod makijaż stosuję krem z filtrem i nie wyobrażam sobie go nie użyć. Teraz testuję naturalny krem z filtrem Le Cafe de Beaute i jak na razie jestem zadowolona. A jego recenzja na pewno pojawi się na blogu.

To by było na tyle mojej pielęgnacji porannej. Wcześniej obawiałam się, że pielęgnacja tylu stopniowa będzie rano zabierała dużo czasu. Jednak tak nie jest, i nie zajmuje mi więcej niż 10 minut. 


Wieczorna pielęgnacja cery

Pielęgnacja wieczorna olejek do demakijażu Evree, tonik dr Konopkas, Krem Ecolab, Serum Bielenda Super Power Mezo Serum, olejz z pachnotki

1. Demakijaż


Do demakijażu twarzy używam olejku Evrēe, Facial Care, Regenerujący olejek demakijaż oczu jest to olejek do demakijażu oczu  który wbrew opisowi producenta nie stosuję do demakijażu oczu , a twarzy i dobrze sprawdza się w tej roli. Natomiast do demakijażu oczu używam płynu micelarnego, bo konsystencja olejku w demakijażu oczu mi nie odpowiada. Mimo że ten olejek ich nie podrażnia, to dla mnie jest on niekomfortowy.

2. Oczyszczanie


Po demakijażu oczyszczam twarz mydłem Aleppo i zawsze do wycierania twarzy stosuję płatki kosmetyczne. Od moich problemów z trądzikiem nie używam ręcznika do wycierania twarzy i mimo,że już ich nie mam to to przyzwyczajenie pozostało. 


3. Tonizowanie


Tak jak w pielęgnacji porannej, po oczyszczaniu twarzy stosuję tonik.


4.Krem pod oczy

Ten krok jest niezmienny, i stosuję ten sam krem co rano.


5. Serum złuszczające/Krem z kwasem


Jesienią i zimą do mojej pielęgnacji włączam kwasy. Jak do tej pory był to krem z kwasem azelainowy Acne-Derm ,albo żel z tym samym kwasem Haso-derm.W tym roku jednak postawiłam na serum Super Power Mezo Serum z Bielendy, ale jeśli zużyję je w ciągu 3 miesięcy, co podejrzewam to wtedy wrócę do Hasco-derm. Po takiej kuracji skóra wiosną wygląda naprawdę dobrze 


6.  Nawilżanie

 

Ten krok jest zmienny, w zależności jak moja skóra reaguje na złuszczanie, jeśli widzę,że jest zbyt przesuszona, łuszczy się to produktów złuszczających zaczynam używać na zmianę z kremem nawilżającym, albo olejkiem i w tym przypadku będzie to olejek z pachnotki, albo Krem do Twarzy z Jonami Srebra na Noc do Skóry Suchej i Wrażliwej  Receptury Babci Agafi – Agafi

Tyle na temat  wieczornej  pielęgnacji cery.


Dodatkowa pielęgnacja cery

Pielęgnacja dodatkowa, maeseczki,peeling, korund


Postanowiłam tutaj ująć złuszczanie i maseczki pielęgnacyjne.

Swoją skórę peelinguję raz w tygodniu i do tego celu używam korundu. Genialnie złuszcza martwy naskórek i jestem mu wierna od kilku lat.  


Maseczki stosuję dwa razy w tygodniu regularnie i w razie potrzeby, jeśli coś niedobrego zaczyna się dziać z moją skórą. Na zdjęciu zobaczycie wszystkie moje maseczki, które zmieniam. Jednak mam taki system,że po peelingu stosuję maseczkę bardziej oczyszczającą, natomiast w środku tygodnia maseczkę nawilżającą i to mojej skórze odpowiada. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju glinki testowałam białe, różowe, żółte, zielone, ale jak na razie najbardziej do gustu przypadła mi glinka żółta i zielona. Lubię też maseczki w saszetkach z Babuszki Agafii, bo kiedy mam mniej czasu, nie muszę ich rozrabiać tylko je nakładam, a są bardzo wydaje i tanie. Stosuję też algi, a czasami wykonuję też maseczkę błotną, ale z nią trzeba uważać bo może podrażnić.


Przedstawiłam Wam całą moją pielęgnację cery. Recenzja większości nowych produktów, pojawi się za jakiś czas na blogu, ale na razie muszę je przetestować, żeby rzeczywiście te recenzje były rzetelne i dla Was przydatne. Chętnie przeczytam jak Wy pielęgnujecie swoją skórę i jakie są Wasze ulubione produkty.


Do następnego


Julita

Podziel się postem z innymi

Pupa Luminys Silky Baked Face Powder

 

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Pupa Luminys Silky Baked Face Powder, czyli wypiekanego rozświetlającego pudru do twarzy. Chcecie wiedzieć ,czy warto wydać na ten produkt dość sporo pieniędzy? W takim razie zapraszam dalej.

Brr jesień przyszła już do nas na dobre. Pierwsze przeziębienie już mnie dopadło. Rok akademicki się zaczął. Łączę się w bólu ze wszystkimi studentami, którzy tak jak i ja właśnie zaczęli rok akademicki, a pierwszoroczniakom życzę powodzenia, bo na pewno Wam się przyda. Odbiegłam trochę od tematu, a więc wracamy. Postanowiłam zrecenzować dla Was Pupa Luminys Silky Baked Face Powder, ze względu na to,że efekt rozświetlonej skóry jest pożądany nie tylko wiosną i latem , ale według mnie także jesienią i zimą. Kiedy to nasza skóra łatwo się przesusza, szarzeje i użycie matującego pudru niekoniecznie sprawi,że nasza skóra będzie wyglądać dobrze. Przejdźmy do recenzji.

Opakowanie

Puder  Pupa Luminys Silky Baked Face Powder otrzymujemy w bardzo ładnym kobiecym srebrnym opakowaniu z lusterkiem, co jest bardzo wygodne i daje możliwość szybkiej poprawki makijażu w ciągu dnia , w dowolnym miejscu. W zestawie otrzymujemy puszek do aplikacji podkładu. Ja używam tylko i wyłącznie pędzla do aplikacji pudru, więc nie będę rozwodzić się nad puszkiem ot! Standardowy puszek. Gramatura tego pudru to 9 g, a jego cena to około 90 zł. Jest to więc produkt z wyższej półki cenowej.

Pupa Luminys Silky Baked Face Powder kolor

Konsystencja i kolor

Konsystencja tego pudru jest jedwabista ,tak jak producent sugeruje to w nazwie. Kiedy swatchowałam dla Was produkt, puder bardzo przyjemnie i gładko nakładał się na dłoń. Kolor to jasny beż w tonacji żółtej. Jest naprawdę jasny, na twarzy jest praktycznie nie widoczny, a należę do osób o bardzo jasnej karnacji co wielokrotnie podkreślam. Puder nie posiada żadnych drobinek.

 Pupa Luminys Silky Baked Face Powder swatch

Działanie

Pupa Luminys Silky Baked Face Powder, po nałożeniu na twarz daje efekt pięknej, rozświetlonej twarzy, w sposób nienachalny. Twarz wygląda zdrowo, gładko i tak jedwabiście? . Puder ten nie wysusza, nie pachnie i praktycznie nie czuć go na twarzy. Jestem szczerze oczarowana efektem jaki daje na skórze. Nie podkreśla także suchych skórek. Jest trwały ,ale po około 5-6 godzinach, należałoby go poprawić , bo efekt rozświetlenia znika. Produkt jest bardzo wydajny.

Podsumowanie

Jestem oczarowana Pupa Luminys Silky Baked Face Powder, bardzo lubię ten efekt i myślę , że zostanie on moim ulubieńcem na dłuższy czas. Jednakże cena jest jak dla mnie wysoka i chętnie poszukam tańszego zamiennika. Dajcie znać czy miałyście do czynienia z tym produktem? A może znacie puder rozświetlający, który dobrze się sprawdza w przestępnej cenie? Chętnie poznam Waszą opinie.

Do następnego
Buziaki
Julita

Podziel się postem z innymi

Golden Rose BB Cream

Hej!
Moja przygoda z podkładami czy bb cream jest bardzo krótka, tego typu produktów zaczęłam używać dopiero rok temu, oczywiście wcześniej próbowałam różnych podkładów, ale ze względu na ogromne problemy z trądzikiem i bardzo jasną karnacją te eksperymenty były nieudane. Od tego czasu bałam się używać podkładów i pudrów,ze względu na ryzyko pogorszenia się stanu cery, która po leczeniu była w bardzo dobrym stanie i tak doszliśmy do zeszłego roku, w którym się przełamałam. Jeśli ciekawi Was jak sprawdził się mi Golden Rose BB Cream i czy moje obawy były słuszne to zapraszam Was do recenzji.


Tradycyjnie zacznijmy od opisu producenta.

Golden Rose BB Cream

Lekka formuła i prosty sposób aplikacji kremu BB sprawiają, że bardzo szybko można dzięki niemu dodać twarzy zdrowego blasku.

Produkt wygładza skórę i wyrównuje jej koloryt tuszując jednocześnie drobne niedoskonałości.

Zapewnia także odpowiednie nawilżenie w ciągu dnia.

Posiada filtr SPF 25 (UVA/UVB), dzięki czemu zapewnia ochronę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

Formuła została wzbogacona o wit. E, która posiada cechy przeciwutleniające.

Nie zawiera olejów ani parabenów.

Sposób użycia:

– Aplikuj produkt na oczyszczoną skórę twarzy.

– Aby uzyskać efekt lepszego krycia nałóż dwie warstwy produktu.

– Krem BB może być stosowany samodzielnie bądź wraz z kremem nawilżającym.

Skład: aqua, cyclopentasiloxane, isododecane, glycerin,butylene glycol,  peg-9 polydimethylsiloxyethyl dimethicone, phenyl trimethicone, ethylhexyl methoxycinnamate, talc, acrylates/dimethicone copolymer, silica dimethyl silylate, sodium chloride, phenoxyethanol, bis-peg/ppg-14/14 dimethicone, disteardimonium hectorite, dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer, tocopheryl acetate, strelitzia nicolai seed aril extract, benzophenone-3, dimethicone, propylene carbonate, aluminum hydroxide, titanium dioxide, pentylene glycol, potassium sorbate, disodium, edta, sorbic acid, triethoxycaprylylsilane, lactic acid, serine, sodium lactate, sorbitol, urea, aroma, magnesium stearate, silica, isoceteth-10, allantoin, mica, ci 77891, ci 77491, ci 77492, ci 77499, ci 77163

 

* źródło goldenrose.pl

 

Opakowanie

Opakowanie to miękka, tubka z, której z łatwością możemy wycisnąć produkt. Opakowanie typowe dla bb creamów, zawiera 30 ml produktu , a jego cena to 29,90 zł, występuje w 6 odcieniach , najjaśniejszy to odcień 01.

 

Kolor i konsystencja

Ja posiadam kolor 01 , czyli najjaśniejszy jest jasny, ale nie aż tak bardzo jak mogłoby się wydawać, zdecydowanie wpada w różowe tony, na szczęście bardzo dobrze dostosowuje się do koloru twarzy , przez co na mojej twarzy wpadającej raczej w żółte tony wygląda dobrze. Konsystencja jest bardzo lekka. Konsystencja BB cream Golden Rose  nie jest gęsta, a bardziej lejąca, przy ruchach dłoni delikatnie spływa z ręki.

Golden Rose BB Cream Nr. 1 swatch

Aplikacja

 Ja swój bb cream aplikuje gąbeczką, ale próbowałam też go aplikować pędzlem typu flat top oraz dłońmi i za każdym razem wyglądał dobrze. Pod tym względem jest uniwersalny. Ma delikatny zapach , który jest wyczuwalny tylko podczas aplikacji.

 

Działanie

Golden Rose BB Cream jest bardzo lekkim produktem, praktycznie nie czuć go na twarzy, nie ciemnieje, nie wchodzi w załamania na twarzy np, podczas uśmiechania się. Nadaje skórze taki zdrowy blask, nie jest to produkt matujący , więc jeśli szukacie tego typu produktów, to nie jest on dla Was, chyba ,że użyjecie pudru matującego. Jego krycie jest delikatne, wyrównuje koloryt, ale dużych przebarwień, czy niespodzianek nie jest w stanie zakryć. Co do nawilżenia to ciężko to określić, ale na pewno nie wysusza. Ze skóry ściera się w taki sposób, że nie jest to praktycznie widoczne. Kilka razy testowałam go podczas upałów i ważył się jedynie w miejscu gdzie miałam okulary przeciwsłoneczne. Najważniejsze jest to, że nie zapchał mojej cery. 

 

Podsumowanie

Bardzo polubiłam Golden Rose BB Cream ze względu na jego lekkość, zdrowy blask skóry oraz brak uczucia suchości, Zdecydowanym plusem jest też ochrona przeciwsłoneczna. Z radością muszę przyznać,że nie mam już obaw co do testowania podkładów i pudrów to twarzy i jestem już w trakcie testowania kolejnego podkładu od Golden Rose.

Dajcie znać czy testowałyście ten produkt i jakie są Wasze odczucia, oraz czy macie swoje ulubione podkłady?

 

Do następnego 

Julita

 

Podziel się postem z innymi

Tonik różany Evree – recenzja

Hej!

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej różanemu tonikowi z Evree, który jest określany jaki hit blogosfery. Ja sama pod wpływem zachwytu wielu blogerek postanowiłam go kupić. Zdecydowałam się również na tonik hamamelisowy, ale to temat na osobny post. Jeśli chcecie wiedzieć ,czy ten hit , także w moich oczach nim jest, czy może okazał się kitem ,to zapraszam do dalszej części posta.


Przez długi czas toników do twarzy nie używałam regularnie, ale zmieniło się to wraz z przeczytaniem książki Sekrety Urody Koreanek i zaczęłam ich używać dwa razy dziennie po każdym umyciu twarzy. Teraz nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego kroku. Tonik ma za zadanie przywrócić naszej skórze odpowiednie pH i przygotować do dalszych elementów pielęgnacji. Nie warto więc pomijać tego kroku.


Przejdźmy do recenzji.


 

Opis producenta

Evree różany tonik do twarzy wzmacnia skórę, poprawia jej kondycję i odmładza. Bezpośrednia aplikacja na twarz przyczynia się do bardziej wydajnego wnikania składników odżywczych w skórę. Odświeża skórę i nadaje makijażowi naturalne wykończenie. Formuła produktu składa się z wody różanej i kwasu hialuronowego.
Woda różana tonizuje i przywraca naturalne pH. Wycisza zaczerwienienia. Wzmacnia naczynia krwionośne.
Kwas hialuronowy zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia i wygładzenie.
Alantoina łagodzi, przynosi komfort, delikatnie napina skórę.
W rezultacie cera będzie nawilżona, wzmocniona, ujednolicona i widocznie odmłodzona.

 

Skład: Aqua/Water, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Sodium Hyaluronate (Substancja hydrofilowa tworzy na powierzchni skóry film, który wiąże wodę. W efekcie ogranicza TEWL, czyli transepidermalną utratę wody i zapewnia odpowiednie nawilżenie),Panthenol (substancja nawilżająca),DMDM hydantoin (konserwant, składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu),Iodopropynyl Butylcarbamate (konsewant), Parfum, Geraniol (Imituje zapach pelargonii. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów) Citronellol (Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów)

Tonik różany Evree opakowanie tył


Opakowanie

 

Różany tonik otrzymujemy w wygodnej buteleczce z atomizerem, co jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ zachowujemy higienę, aplikacja jest szybka i dalej efekt odświeżenia, który szczególnie rano jest bardzo pożądany. Butelka zawiera 200 ml produktu, który należy zużyć w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia. Tonik kosztuje około 15 zł. Nie mam żadnych zastrzeń ani do opakowania, ani do atomizera, który działał bez zarzutu. Wydajność jest bardzo dobra, mi wystarczył na około 3 miesiące stosowania dwa razy dziennie. Także stosunek ceny do wydajności produktu jest bardzo dobry.

Tonik różany Evree opakowanie przód
 

Działanie

Tonik ma bardzo przyjemny zapach róży, działanie toniku trudno jest określić, bo nie jest ono szczególnie widoczne. Jeśli chodzi o nawilżanie , skóra po jego użyciu jest napięta, nawilżona, odświeżona, zaczerwienienia są złagodzone, co jest dobrze widoczne szczególnie po peelingu mechanicznym. Obietnice producenta w tym przypadku są spełnione. Ale jest jedna rzecz, która mi przeszkadza, jest to uczucie lepkiej skóry po aplikacji, przypuszczam,że to przez glicerynę, jest jednak ono do zniesienia. Z tym tonikiem mam też jeden problem, czasami po jego użyciu mam podrażnione oczy, które pieką, Mimo tego,że przy spryskiwaniu oczy mam zamknięte, nie wiem z czego ,to wynika, bo moje oczy nie należą do wrażliwych i raczej żaden produkt ich nie podrażniał.


Podsumowanie

 Różany tonik Evree  to dobry produkt, w przestępnej cenie, ale nie wiem czy do niego wrócę, ze względu na to podrażnienie oczu. Jeśli nie przeszkadza Wam uczucie lepkości po aplikacji to polecam, a jeśli macie wrażliwe oczy to uważajcie.

 

Do następnego

Julita

Podziel się postem z innymi

-49% w Rossmannie co warto kupić? Moje plany zakupowe


Dzisiaj mija miesiąc od dodania pierwszego posta na tym blogu. Ten czas minął mi bardzo szybko, a samo pisanie zdążyłam polubić. Cieszy mnie bardzo, każdy komentarz i każde wejście i bardzo za to dziękuję. W związku z tą mini rocznicą w tym tygodniu pojawią się trzy posty. Niestety później będzie tak jak do tej pory , ze względu na to ,że nie długo zaczyna się rok akademicki i będę miała o wiele mniej czasu. Mimo tego mam nadzieję, że zostaniecie ze mną.Wstęp mamy już za sobą, teraz przejdźmy do tematu głównego. Od 30.09 zaczynają się słynne promocje  w Rossmannie – 49%, w związku z tym postanowiłam napisać Wam co warto  według mnie kupić i  jakie są moje plany zakupowe.

Podziel się postem z innymi

Regenerująca kuracja z witaminą C DermoFuture i Energetyzujący olejek arganowy do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia czyli Sera z witaminą C

 

Hej,

Kiedy ostatnio recenzowałam dla Was sera z Glyskincare napisałam wtedy , że odkryłam inne, lepsze serum. Dzisiaj więc przyszedł czas , aby zrecenzować kolejne dwa sera z witaminą C  Stara Mydlarnia i DermoFuture i przy okazji mojego dotychczasowego ulubieńca. Jeśli lubicie sera z witaminą C i ciekawi Was, który z tych produktów jest moim ulubieńcem to zapraszam dalej.


Poprzedni wpis z recenzją serum z witaminą C Glyskincare

 

Zaczniemy od serum ze Starej Mydlarni i opisu producenta.

 

 

Energetyzujący olejek arganowy do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia – doskonałe połączenie aktywnych antyutleniaczy: wit. C i E oraz oleju arganowego – skutecznie chroni skórę przed wolnymi rodnikami powodującymi jej starzenie, wnikając w głębsze warstwy skóry. Rozjaśnia i wzmacnia naskórek, zmniejsza przebarwienia. Pobudza komórki do produkcji kolagenu. Regularne stosowanie prowadzi do całkowitego zniwelowania płytkich zmarszczek. pojemność 30 ml, a cena to 33 zł w internecie.

* opis pochodzi ze strony mydla.pl

 

Skład: Argania Spinosa Kernel Extract,Ascorbyl palmitate,Tocopheryl Acetate,Lecithin,Paraffinum Liquidum,Bergamot Oil

 

Serum Stara Mydlarnia  otrzymujemy w ciemnej, szklanej buteleczce z pipetką. Dzięki pipecie dozowanie olejku jest wygodne.Jak widzicie jest to połączenie olejku arganowego i witaminy C. Jest to olejek i taka też jest jego konsystencja, ma delikatny zapach i jasny kolor, przez co jest przyjemny w stosowaniu. Nie wchłania się on zbyt szybko, dlatego stosowałam ten olejek tylko na noc,codziennie, przez około 3 miesiące, jest wydajny wystarczy kilka kropli, aby nałożyć go na całą twarz. 

 

Działanie

Najważniejszy punkt, całowicie szczerze nie zauważyłam żadnego dobrego efektu na mojej skórze, nie było rozjaśnienia, skóra rano nie wyglądała na bardziej wypoczęta, czego oczekiwałabym od serum z witaminą c w składzie. Jedyne co zauważyłam to po około 3 tygodnia przesuszenie skóry nie wiem czy była to sprawka tego serum, ale nie zmieniałam nic w pielęgnacji w tamtym czasie prócz nakładania  serum Stara Mydlarnia na noc. Podejrzewam , że mojej skórze nie służy olejek arganowy, kiedyś dawno temu stosowałam go solo i efekt był podobny. Olejek mnie nie zapchał, a jako posiadaczka skóry do tego skłonnej jest to dla mnie istotne. Nie polecam tego serum, ze względu na to, że nie było efektów takich jakich należy oczekiwać przy tego typu produkcie. Mimo tego, że nie zrobił mi krzywdy to nie kupie go ponownie.

Przyszedł czas na mojego ulubieńca a jest to serum DermoFuture Regenerująca kuracja z witaminą C.


Regenerująca kuracja z witaminą C  20 ml

Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30-proc. stężeniu. Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna.

Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:
·         rozjaśnienie
·         regenerację zniszczonej skóry
·         zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
·         zwiększenie elastyczności
·         ochronę przed wolnymi rodnikami
·         spowolnienie procesów starzenia
·         uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Witamina C wykazuje działania antyoksydacyjne, walczy z wolnymi rodnikami, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, stymuluje syntezę kolagenu, działa rozjaśniająco, wpływa korzystnie na stan skóry trądzikowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia stopień nawilżenia skóry. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę. Kompleks proteinowy działa przeciwobrzękowo, walczy z wolnymi rodnikami, natomiast wyciąg z gorzkiej pomarańczy ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną. Arbutyna posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze. Posiada działanie przeciwzapalne, używana jest w leczeniu trądzika pospolitego. Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Może być stosowany jako środek nawilżający. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza go, a także chroni przed wysuszeniem, dzięki czemu zmniejsza możliwość występowania uczuleń i podrażnień.

Skład: Aqua, Ascorbic Acid, Glycerin, Aqua (and) Butylene Glycol (and) Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Extract (and) Silybum marianum (Lady’s Thistle) Extract (and) Camelia sinensis Exstract (and) Hydrolyzed Wheat Protein, Citrus Aurantium Extract, Arbutin, Sodium Hialuronate, Carboxymethylcellulose,DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone (and) Methyllisothiazolinone.

Za pojemność 20 ml zapłacimy około 40 zł.

 

To serum otrzymujemy w szklanej, ciemnej buteleczce z pipetką czyli standardowym opakowaniu dla tego typu produktów, serum ma bezbarwną, wodnistą konsystencje łatwo się rozprowadza, dość szybko wchłania, nie lepi się, Serum jest wydajne, i stosowałam je przez około 4 miesiące, dzięki długiej dacie ważności bo aż 12 miesięcy jesteśmy w stanie zużyć je do końca. 

 

Działanie

Dzięki temu serum w końcu zauważyłam efekty działania witaminy C, skóra rano była świeża, wypoczęta, rozjaśniona, dodatkowo była nawilżona. Zauważyłam też delikatne rozjaśnienie przebarwień.Dodatkowo cena tego serum jest w porównianiu do jakości i wysokiego stężenia witaminy C jest bardzo korzystna. Zdecydowanie polecam Wam to serum, za całą pewnością do niego wrócę.  W następnej kolejności chciałabym przetestować serum z Mincera , ale to pewnie w okresie wiosennym.

 

Dajcie znać czy lubie tego typu sera, czy miałyście doczynienia z  którymś z tych produktów.

 

Do następnego

Julita

 

 

Podziel się postem z innymi

Najbardziej popularne posty
Podstawy pielęgnacji. Złuszczanie skóry. Peeling

Z małą obusową czasową, ale jest. ...

Manicure hybrydowy-Hybrydy Aliexpress Vena lisa

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną ...

Bielenda Super Power Mezo Serum-serum do skóry z niedoskonałościami
Posted on

Hej Wracam do Was po długiej przerwie. ...