Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

-49% w Rossmannie co warto kupić? Moje plany zakupowe


Dzisiaj mija miesiąc od dodania pierwszego posta na tym blogu. Ten czas minął mi bardzo szybko, a samo pisanie zdążyłam polubić. Cieszy mnie bardzo, każdy komentarz i każde wejście i bardzo za to dziękuję. W związku z tą mini rocznicą w tym tygodniu pojawią się trzy posty. Niestety później będzie tak jak do tej pory , ze względu na to ,że nie długo zaczyna się rok akademicki i będę miała o wiele mniej czasu. Mimo tego mam nadzieję, że zostaniecie ze mną.Wstęp mamy już za sobą, teraz przejdźmy do tematu głównego. Od 30.09 zaczynają się słynne promocje  w Rossmannie – 49%, w związku z tym postanowiłam napisać Wam co warto  według mnie kupić i  jakie są moje plany zakupowe.

Podziel się postem z innymi

Regenerująca kuracja z witaminą C DermoFuture i Energetyzujący olejek arganowy do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia czyli Sera z witaminą C

 

Hej,

Kiedy ostatnio recenzowałam dla Was sera z Glyskincare napisałam wtedy , że odkryłam inne, lepsze serum. Dzisiaj więc przyszedł czas , aby zrecenzować kolejne dwa sera z witaminą C  Stara Mydlarnia i DermoFuture i przy okazji mojego dotychczasowego ulubieńca. Jeśli lubicie sera z witaminą C i ciekawi Was, który z tych produktów jest moim ulubieńcem to zapraszam dalej.


Poprzedni wpis z recenzją serum z witaminą C Glyskincare

 

Zaczniemy od serum ze Starej Mydlarni i opisu producenta.

 

 

Energetyzujący olejek arganowy do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia – doskonałe połączenie aktywnych antyutleniaczy: wit. C i E oraz oleju arganowego – skutecznie chroni skórę przed wolnymi rodnikami powodującymi jej starzenie, wnikając w głębsze warstwy skóry. Rozjaśnia i wzmacnia naskórek, zmniejsza przebarwienia. Pobudza komórki do produkcji kolagenu. Regularne stosowanie prowadzi do całkowitego zniwelowania płytkich zmarszczek. pojemność 30 ml, a cena to 33 zł w internecie.

* opis pochodzi ze strony mydla.pl

 

Skład: Argania Spinosa Kernel Extract,Ascorbyl palmitate,Tocopheryl Acetate,Lecithin,Paraffinum Liquidum,Bergamot Oil

 

Serum Stara Mydlarnia  otrzymujemy w ciemnej, szklanej buteleczce z pipetką. Dzięki pipecie dozowanie olejku jest wygodne.Jak widzicie jest to połączenie olejku arganowego i witaminy C. Jest to olejek i taka też jest jego konsystencja, ma delikatny zapach i jasny kolor, przez co jest przyjemny w stosowaniu. Nie wchłania się on zbyt szybko, dlatego stosowałam ten olejek tylko na noc,codziennie, przez około 3 miesiące, jest wydajny wystarczy kilka kropli, aby nałożyć go na całą twarz. 

 

Działanie

Najważniejszy punkt, całowicie szczerze nie zauważyłam żadnego dobrego efektu na mojej skórze, nie było rozjaśnienia, skóra rano nie wyglądała na bardziej wypoczęta, czego oczekiwałabym od serum z witaminą c w składzie. Jedyne co zauważyłam to po około 3 tygodnia przesuszenie skóry nie wiem czy była to sprawka tego serum, ale nie zmieniałam nic w pielęgnacji w tamtym czasie prócz nakładania  serum Stara Mydlarnia na noc. Podejrzewam , że mojej skórze nie służy olejek arganowy, kiedyś dawno temu stosowałam go solo i efekt był podobny. Olejek mnie nie zapchał, a jako posiadaczka skóry do tego skłonnej jest to dla mnie istotne. Nie polecam tego serum, ze względu na to, że nie było efektów takich jakich należy oczekiwać przy tego typu produkcie. Mimo tego, że nie zrobił mi krzywdy to nie kupie go ponownie.

Przyszedł czas na mojego ulubieńca a jest to serum DermoFuture Regenerująca kuracja z witaminą C.


Regenerująca kuracja z witaminą C  20 ml

Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30-proc. stężeniu. Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna.

Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:
·         rozjaśnienie
·         regenerację zniszczonej skóry
·         zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
·         zwiększenie elastyczności
·         ochronę przed wolnymi rodnikami
·         spowolnienie procesów starzenia
·         uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Witamina C wykazuje działania antyoksydacyjne, walczy z wolnymi rodnikami, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, stymuluje syntezę kolagenu, działa rozjaśniająco, wpływa korzystnie na stan skóry trądzikowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia stopień nawilżenia skóry. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę. Kompleks proteinowy działa przeciwobrzękowo, walczy z wolnymi rodnikami, natomiast wyciąg z gorzkiej pomarańczy ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną. Arbutyna posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze. Posiada działanie przeciwzapalne, używana jest w leczeniu trądzika pospolitego. Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Może być stosowany jako środek nawilżający. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza go, a także chroni przed wysuszeniem, dzięki czemu zmniejsza możliwość występowania uczuleń i podrażnień.

Skład: Aqua, Ascorbic Acid, Glycerin, Aqua (and) Butylene Glycol (and) Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Extract (and) Silybum marianum (Lady’s Thistle) Extract (and) Camelia sinensis Exstract (and) Hydrolyzed Wheat Protein, Citrus Aurantium Extract, Arbutin, Sodium Hialuronate, Carboxymethylcellulose,DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone (and) Methyllisothiazolinone.

Za pojemność 20 ml zapłacimy około 40 zł.

 

To serum otrzymujemy w szklanej, ciemnej buteleczce z pipetką czyli standardowym opakowaniu dla tego typu produktów, serum ma bezbarwną, wodnistą konsystencje łatwo się rozprowadza, dość szybko wchłania, nie lepi się, Serum jest wydajne, i stosowałam je przez około 4 miesiące, dzięki długiej dacie ważności bo aż 12 miesięcy jesteśmy w stanie zużyć je do końca. 

 

Działanie

Dzięki temu serum w końcu zauważyłam efekty działania witaminy C, skóra rano była świeża, wypoczęta, rozjaśniona, dodatkowo była nawilżona. Zauważyłam też delikatne rozjaśnienie przebarwień.Dodatkowo cena tego serum jest w porównianiu do jakości i wysokiego stężenia witaminy C jest bardzo korzystna. Zdecydowanie polecam Wam to serum, za całą pewnością do niego wrócę.  W następnej kolejności chciałabym przetestować serum z Mincera , ale to pewnie w okresie wiosennym.

 

Dajcie znać czy lubie tego typu sera, czy miałyście doczynienia z  którymś z tych produktów.

 

Do następnego

Julita

 

 

Podziel się postem z innymi

Wibo Deluxe Brightener- korektor rozświetlający

 

Cześć!
Po raz drugi w tym krótkim okresie przychodzę z recenzją korektora. Mam na to dobre usprawiedliwienie, a mianowicie zbliżająca się wielkimi krokami promocja na kolorówkę w Rossmannie. Pojawiła się bowiem informacja,że w tym razem rozpocznie się ona szybciej, a dokładniej od 30.09 zobaczymy czy te informacje się potwierdzą. Z tego powodu postanowiłam zrecenzować Wibo Deluxe Brightener, abysćie wiedziały czy warto się nim zainteresować czy też nie.


Wibo Deluxe Brightener to ekskluzywny korektor rozświetlający do stosowania również na wrażliwe okolice oczu. Wzbogacony w składnik aktywny DIPEPTIDE tzw. botoks like. Wygładza zmarszczki i zapobiega tworzeniu się nowych. Formuła bogata w pantenol, wit. PP, A, C, E, które nawilżają i pielęgnują cerę. Dzięki zawartości kofeiny, korektor maskuje cienie pod oczami oraz usuwa oznaki zmęczenia. Ekstrakt z Scuttellarii działa łagodząco i przeciwalergicznie. Zawiera składniki rozpraszające światło, dajace efekt soft-focus.
*opis pochodzi ze strony wibo.pl

Ten opis brzmi obiecująco prawda?  A jeśli napiszę ,że po części obietnice producenta nie mijają się z rzeczywistością? Wydaje mi się, że jest to zachęcające.


Znamy już obietnice, przejdźmy do działania


Opakowanie i aplikator

Jest to korektor w pędzelku , a samo opakowanie według mnie jest wyjątkowo ładne i jak najbardziej w moim guście, pędzel jest komfortowy, nie drapie, jedynie czasami ma problemy z odpowiednim dozowaniem, a więc musimy uważać , żeby nie wypłyneło nam tego korektora za dużo. Sama aplikacja jest szybko i przyjemna, Opakowaie ma pojemność 1,7 g , a jego cena to około 15 zł

Konsytencja i kolor

Konsystencja jest bardzo lekka i przyjemna korektor bardzo dobrze się nakłada i wklepuje, nie wchodzi w załamania, nawet bez przypudrowania. Korektor Wibo Deluxe Brightener występuje tylko w jednym kolorze, jest to kolor jasny, raczej wpadający w różowe tony. Jestem naprawdę jasna i dla mnie ma odpowiedni kolor.

Kolor korektora wibo deluxe brightener


Działanie

Do tej pory miałam do czynienia z cięższymi korektorami, które recenzowałam tutaj. Ten jest zupełnie inny, jest lekki i roźświetlający. Od razu po aplikacji daje efekt wypoczętego spojrzenia. Pięknie rozświetla , nie wysusza, nie wchodzi w załamania, utrzymuje się cały dzień. Z ciekawości użyłam go kiedyś to rozświetlenia pod łukiem brwiowym, na kościach policzkowych i nad łukiem kupidyna i też wyglądał bardzo ładnie. Krycie nie jest zbyt duże, nie zakryje dużych cieni pod oczami, ale jest to korektor rozświetlający i o tym trzeba pamiętać.  Co to działania przeciwalergicznego, żaden kosmetyk nie będzie działał przeciwalergicznie bo to nie jest jego zadanie, ewentualnie może być na tyle łagodny, aby tej alergii nie wywołać, także to możemy włożyć między bajki tak samo jak zapobieganie powstawaniu zmarszczek, bo to również nie jest zadaniem korektora pod oczy. 

Podsumowanie

 Wibo Deluxe Brightener  to naprawdę dobry kosmetyk, dający piękny efekt rozświetlenia i wypoczętego spojrzenia. Nie sprawdzi się on jednak u osób z dużymi cieniami, czy u osób , które nie tolerują korektorów i podkładów w różowych tonach, chociaż w tym przypadku ja bym zaryzykowała.  Nie mogę nie wspomnieć o wadzie tego kosmetyku, a mianowicie jego wydajności, jest on bardzo nie wydajny bo wystarcza na miesiąc codziennego stosowania, albo i mniej bo ja nie maluję się codziennie. Mimo tego, że cena jest niska to w stosunku do tej pojemności i w porównaniu do innych korektorów nie jest zbyt opłacalny. Natomiast podczas promocji jest to już cena bardzo dobra i ja sama mam zamiar zakupić dwa opakowania, Wam również serdecznie go polecam.

Dajcie znać czy używałyście tego korektora i jakie macie na jego temat zdanie. Skusicie się na niego podczas promocji?

Chętnie też poczytam o tym co macie zamiar kupić na tej promocji, a sama stworzę post na temat tego co ja mam zamiar kupić i na co warto zwrócić uwagę.

Do następnego 

Julita

Podziel się postem z innymi

Matowe pomadki z Primarka

 

Hej!
Dzisiaj ostatni post z recenzją rzeczy z Primark, a mianowicie matowych pomadek do ust. Kiedyś byłam fanką produktów błyszczących, ale od roku nie wyobrażam sobie codziennie rano nie nałożyć na usta matowej pomadki z mojej kolekcji, która jest naprawdę duża , a już niedługo planuję ją powiększyć. Prawda jest taka , że uwielbiam kosmetyki do ust w różnych kolorach. Przed nami recenzja tych dwóch produktów, zapraszam więc do dalszej części.

Super Matte Liquid Lipstick

Pomadki Primark swtache

Zaczniemy od pomadki Primark w płynie, kupujemy ją w solidnym plastikowym opakowaniu, nie wyróżnia się ono szczególnie, ale też nie zachwyca. Przez przeźroczyste ścianki widzimy kolor pomadki. Opakowanie ma pojemność 7 ml. Kosztowała ona 2,50 Euro. Posiadam pomadkę w kolorze 02.

 

Konsystencja

Pomadka Primark ma konsystencję płynną, nie  jest za rzadka, nie rozlewa się poza kontur ust, natomiast aplikacja nie jest bardzo przyjemna, ze względu na twardy aplikator, który nie jest giętki, przez co trudno jest dobrze obrysować usta. 


Trwałość

Najważniejszy punkt, pomadka zastyga na całkowity mat, ale dzieję się to po dłuższym czasie. Jest to dość uciążliwe bo łatwo jest ją rozmazać. Nie posiada żadnych drobinek co jest spotykane w niektórych matowych pomadkach. Po zastygnięciu bardzo mocno wysusza usta, staję się jakby kredowa. Jest to bardzo niekomfortowe, bo zmyciu to uczucie wysuszenia jest nadal wyczuwalne, na tyle ze trzeba użyć balsamu nawilżającego. Trwałość to maksymalnie 2 godziny bez jedzenia i picia, poza tym pomadka brzydko się zjada. 


Podsumowanie

Kolor  pomadki  Primark jest piękny, cena także nie jest wygórowana, ale jej trwałość i komfort noszenia jest nie do przyjęcia, dlatego zdecydowanie jej nie polecam.

Pomadki Primark aplikatory
Velvet Matte Lipstick Crayon

Już po samej nazwie można zauważyć podobieństwo do pomadek w kredce od Golden Rose, także opakowanie do złudzenia przypomina te pomadki. Posiadam pomadkę w kolorze 01, jej gramatura to 3,5 g, a cena 2,5 Euro

 

Konsystencja

Pomadka Primark ma konsystencję masełkowatą, delikatnie sunie po ustach, bardzo łatwo można obrysować nią usta ze względu na to, że jest pomadką w kredce. 

 

Trwałość

Jest niezwykle komfortowa w noszeniu, nie wysusza i nie ściąga ust, nie jest całkowicie matowa , delikatnie się błyszczy, chociaż nie posiada drobinek. Powiedziałabym,że to bardziej efekt ładnie nawilżonych ust. Nie jest szczególnie trwała bo około 1-2 godzin bez jedzenia i picia, ale ładnie się zjada, a dzięki jej formie w kredce łatwo możemy poprawić makijaż ust. Nie odbiega ona od szminek w kredce od Golden Rose, które są bardziej tępe w aplikacji, a ich wykończenie jest podobne.

Pomadka Primark Super Matte Liquid Lipstick na ustach Pomadka Primark Matte Lipstick Crayon na ustach 

Podsumowanie

Uwielbiam matowe szminki w kredce, ze względu na łatwość aplikacji, formułę nie wysuszającą ust i to że w każdej chwili można poprawić makijaż ust, dzięki kredce, bez użycia konturówki. Tak jest też z tą kredką. Za cenę 2, 50 Euro dostajemy naprawdę fajny produkt, a więc jak będziecie miały okazję to polecam ten zakup, a jeśli nie macie do niej dostępu, a nie posiadacie szminek w kredce od Golden Rose to skuście się na nie bo są genialne.

 

Do zobaczenia w następnym poście.

Julita

Podziel się postem z innymi

Gąbka do makijażu i Brush Egg z Primarka

Cześć!

Dzisiaj post z recenzją gąbki do makijażu oraz brush egg z Primarka.Nie byłabym sobą, gdybym podczas zakupów w Primarku nie skusiła się na te dwa akcesoria z czystej ciekawości, zachęciła mnie  niska cena i nie ma co ukrywać kolor. Nie znałam wcześniej tych produktów, więc kupiłam je całowicie w ciemno. Teraz moge stworzyć recenzję dla Was, może któraś z Was wybiera się do Primarka w najbliższym czasie. Jeżeli chcecie wiedzieć czy warto się skusić na gąbki i brush egg to zapraszam dalej.

 Gąbki do makijażu

Gąbeczka do podkładu Primark

Zaczniemy od gąbek do makijażu nieprzypadkowo napisałam gąbek ,ponieważ są one pakowane po 2 sztuki, każda z gąbeczek jest w innym kształcie , a ich cena to 2 Euro.

Do czego służy gąbka do makijażu, jak jej używać i dlaczego jest lepsza od pędzla do podkładu?

Dla mniej zaznajomionych z tematem służą one do aplikowania  na twarz podkładu i korektora . Taką gąbeczkę moczymy pod bieżącą wodą i dopiero wtedy zaczynamy aplikacje podkładu. Możemy zrobić to na dwa sposoby nakładając podkład na twarz i następnie rozetrzeć lub aplikując podkład np. na wierzch dłoni i następnie zaaplikować go na gąbeczkę i dopiero na twarz, Ja zdecydowanie preferuję tę pierwszą metodę, bo dzięki niej gąbeczka wchłania mniej podkładu nom i nie brudzimy dłoni co może spowodować, że przy robieniu porannego makijażu na szybko zapomnimy go zmyć i wyjdziemy z domu z upaćkaną do podkładu dłonią  ;). Jak do tej pory miałam do czynienia  tylko z gąbka Real Techniques Miracle Sponge i jestem z niej niesamowicie zadowolona, ale to temat na inny post. Jednak to właśnie ta gąbka pokazała mi różnicę między nakładaniem podkład pędzlem, a właśnie gąbeczką. Dzięki temu sposobowi aplikacji możemy uzyskać większe krycie, naturalniejszy wygląd makijażu i nałożenie podkładu równomiernie i bez smug.

Recenzja

Za tę cenę nie oczekiwałam cudów, ale ta gąbka zaskoczyła mnie bardziej niż się spodziewałam. Szkoda ,że w złym sensie i to jeszcze zanim zaczęłam nakładać nią podkład. Moczyłam ją dłuższą chwile i nic się działo. Ta gąbeczka nie mięknie i nie rośnie pod wpływem wody. Widząc to już wiedziałam, że nałożenie nią podkładu przyjemne na pewno nie będzie i nie było.  To nie jest stemplowanie w celu aplikacji kosmetyku to jest bicie po twarzy , a i tak podkład nie wygląda dobrze, większość zamiast na twarzy zostaje na gąbce. Z aplikacją korektora było to samo musiałam użyć mojej Miracle Sponge, żeby makijaż jakoś wyglądał. Plusem tych gąbeczek jest jedynie cena, ale co z tego skoro nie nadaje się do niczego, lepiej te 2 euro wydać na coś innego.

 Gąbeczki do podkładu porównanie Gąbeczki do podkładu porównanie

Brush Egg Primark

Słowem wstępu Brush Egg Primark to jajeczko do mycia pędzli, które ze względu na swoje wypustki pomaga nam w łatwy sposób umyć pędzle. Brush Egg Primark do złudzenia przypomina oryginalny Brush Egg, a jego cena to 2 euro.

Brush Egg Primark

Recenzja

Nie mam szczególnie dużo pędzli jakieś 20 sztuk, ale to jajeczko bardzo ułatwiło mi ich mycie, szczególnie pędzla do konturowania, który zawsze był trudny do wyczyszczenia. Dzięki temu różowemu jajeczku pędzle czyści się szybciej i po prostu lepiej, cena także jest zachęcająca. Brush egg wkładam sobie na dwa palce i pocieram pędzel o wypustki w ten sposób dokładnie się domywają. Jeżeli potrzebujecie czegoś takiego, bo tak jak ja macie problem z doczyszczeniem niektórych pędzli , a będziecie w Primarku to polecam. Jeżeli nie to na rynku jest dostępnych wiele takich jajeczek . W Rossmannie dostępna jest też fajna płytka do czyszczenia pędzli, możliwe , że ją zakupie jeżeli powiększę swoją kolekcje pędzli. 

 

Podsumowanie

Jeżeli będziecie mieć okazję być w Primarku to nie zwracajcie kompletnie uwagi na te gąbki, ale polecam wam Brush Egg i pędzle z primarka, których recenzję znajdziecie w innym poście. Na dzisiaj to tyle , mam nadzieję, że recenzja okaże się przydatna.

Recenzja pędzli z Primarka

Do następnego

Julita

 

Podziel się postem z innymi

Porównanie korektorów Astor Perfect Stay vs Loreal True Match

Cześć

Dzisiaj przychodzę do was z porównaniem dwóch korektorów.  Dwa produkty z podobnej półki cenowej, dwa naprawdę jasne korektory, a więc dla osób o jasnej karnacji. Który okazał się lepszy? Dowiecie się tego w dalszej części postu. Zapraszam

 

Przyznam Wam się, że korektor pod oczy przez długi czas nie był obecny w mojej kosmetyczce. Nigdy nie miałam dużego problemu z zasinieniami , ani cieniami pod oczami. Przyszedł jednak czas , kiedy bardziej zagłębiłam się w temat makijażowy , co było równoznaczne z tym, że tego korektora zaczęło mi brakować. Postanowiłam rozpocząć poszukiwania i jakie było moje zdziwienie kiedy po przejrzeniu szafek z kosmetykami w popularnych drogeriach nie mogłam trafić na tak jasny korektor jakiego potrzebowałam, ze względu na swoją bardzo jasną karnacje.

W końcu trafiłam na produkt Astora , który przez długi czas mi wystarczał bo jest to już moje drugie opakowanie, ale na ostatniej promocji w Rossmannie postanowiłam poszukać czegoś nowego i tak trafiłam na produkt Loreal True Match. Długi wstęp mamy już za sobą, a więc możemy przejść do recenzji.

 

Standardowo zaczniemy od opisu producenta

 

 

Astor Perfect Stay

 

 

Potrzebujesz idealnej cery, która trwa? Poznaj nowy korektor Astor Perfect Stay 24Hplus Perfect Skin Primer! Natychmiast zapewnia idealne, pełne krycie, trwałe do 24 h.Wyjątkowa, długotrwała formuła z bazą przygotowuje skórę na makijaż i przedłużajego trwałość. Najnowszy korektor marki Astor jest odporny na ścieranie, kryje cieniei niedoskonałości jednym pociągnięciem i na długo, posiada wyjątkowo miękki aplikatori nieskazitelnie wtapia się w skórę.

 

Loreal True Match

 

Korektor z popularnej serii True Match. Dopasowuje się do koloru oraz struktury skóry. Dzięki zawartości Opti – Match świetnie wyrównuje kolor skóry, ukrywa niedoskonałości oraz cienie pod oczami. Nie wysusza. Beztłuszczowa formuła.Produkowany jest w 9 odcieniach – po 3 odcienie dla każdego rodzaju skóry (ciepły, neutralny i chłodny). (wizaż.pl)

 

Wiemy już jak te korektory opisują producenci, teraz czas na porównanie.

 

Posiadam korektor Loreal True Match w odcieniu 1 (Ivory) oraz Astor Perfect Stay w odcieniu 001 Ivory  są to najjaśniejsze odcienie. Korektorów używam jedynie pod oczy.

 

Opakowanie

Korektor Astor Perfect Stay i Loreal True Match porównowanie aplikatorów

Obydwa korektory mają plastikowe opakowania, standardowe dla tego typu produktów. Obydwa mają także aplikatory gąbeczkowe. Aplikator Astor Perfect Stay jest dłuższy ,lecz nie robi to żadnej różnicy przy aplikacji.

 

Astor Perfect Stay +, Loreal True Match +

 

Pojemność i cena

Pojemność korektora Astor  to 6,5 ml i możemy go dostać w cenie regularnej w Rossmanie za 33,99 zł, ale w drogeriach internetowych jego cena zaczyna się  już od 11 zł.Pojemność korektora Loreal to 5 ml, a cena to 35,99 w Rossmanie, natomiast w internecie jego cena zaczyna się od 17 zł.

 

Jak widzicie cena jak i pojemność w tym przypadku wypada na korzyść korektora Astor

 

Astor Perfect Stay +, Loreal True Match

 

Konsystencja i kolor

 Astor Perfect Stay i Loreal True Match swatch, kolory

Astor Perfect Stay ma konsystencje bardziej mokrą, rozciera się dobrze, a jego kolor wpada w róż, natomiast Loreal True Match ma suchą konsystencje, mimo to rozciera się tak samo dobrze, jego kolor wpada w żółty i to zdecydowanie jest jego zaleta. Żaden z nich nie wchodzi w załamania ani, zmarszczki mimiczne, jednakże kolor i konsystencja bardziej odpowiadają mi w korektorze Loreal.Astor Perfect Stay , Loreal True Match +

 

Działanie i trwałość

 

Najważniejszy punkt recenzji. Obydwa korektory trzymają się dość długo bo około 8-10 h. Natomiast to korektor True Match po tych godzinach wygląda lepiej, Astor nieznacznie wchodzi w załamania i troszkę się waży, czego nie zauważyłam w przypadku Loreal.

Jeżeli o krycie to tutaj zdecydowanie wygrywa Loreal , już po samej aplikacji da się zauważyć jego większe krycie, oczywiście zaznaczę jeszcze raz , ja nie mam jakiegoś większego problemu z cieniami, ani zaśnieniami, ale nie da się ukryć, że okolica pod oczami wygląda lepiej po aplikacji true match, koloryt jest wyrównany, a okolica oka optycznie rozświetlona.  W tym przypadku zdecydowanie wygrywa korektor Loreal.

 

Loreal True Match +, Astor Perfect Stay

 

Podsumowanie

 

Astor Perfect Stay ++

 

Loreal True Match +++

 

Jak widzicie  Loreal True Match wypadł lepiej, ale to nie znaczy ze Astor jest zły, bo jeżeli potrzebujecie korektora o różowym odcieniu to Astor może okazać się dla Was lepszy. Korektory te sprawdzą się osobom z bardzo jasną i jasną karnacją , bez dużych problemów z cieniami i zasinieniami, ponieważ z dużym problemem mogą sobie nie poradzić. Jeżeli szukacie jasnego korektora to zdecydowanie Wam polecam, ale nie w regularnej cenie, ponieważ nie są one tanie.

 

Dajcie znać czy miałyście te korektory oraz jakie są Wasze wrażenia względem nich.

Do zobaczenia w następnym poście.

Julita

Podziel się postem z innymi

Sera Glyskincare

Hej!

Dzisiaj pierwszy post pielęgnacyjny, a mianowicie recenzja dwóch ser GlySkinCare, pierwsze to Intense C Serum, a drugie Hyaluronic Serum. Obydwa produkty nie należą do najtańszych, dlatego jeśli zastanawiacie się czy warto wydać na nie pieniądze to zapraszam do recenzji.


Zaczniemy od Hyaluronic Serum GlyskinCare , serum znajdziemy w szklanej buteleczce z pipetą, buteleczka ma pojemność 30 ml. Do samego opakowania jak i pipetki nie mam  żadnych zastrzeżeń produkt dozuję się dobrze, buteleczka chociaż parę razy spadła na ziemię nie rozbiła się. Cena serum to 34,99 w Aptece Gemini możecie kupić je tutaj.

Producent opisuje ten produkt jako wysoko skoncentrowane Serum z Kwasem Hialuronowym doskonale wiąże wodę, głęboko nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i napiętą. Zawarte w serum składniki aktywne usuwają oznaki starzenia przywracając skórze jędrność i elastyczność.

Wskazania: do wszystkich rodzajów skóry. 

Na samym opakowaniu znajdziemy informacje o składnikach , a mianowicie

Kwas Hialuronowy – silnie nawilżaEkstrakt z ryżu- poprawia kondycję skóryHydromanil- długotrwale nawilża oraz reguluje procesy złuszczaniaKomórki Macierzyste z winogron-opóźniają procesy starzenia.

Skład: Aqua, Glycerin,Propylene Glycol,Oryza Sativa Extract,Hydrolyzed Caesalpinia Spinosagum,Caesalpinia SpinosaGum,Sodium Hyaluronate,Vitis Vinifera Callus Culture Extract,Butylene Glycol,Phenoxyethanol,Ethylhexylglycerin 

 

 Serum z witaminą i serum hialuronowe Glyskincare konsystencja

Jak widzicie skład nie jest zły, więc teraz przejdźmy do działania.Serum stosowałam codziennie rano, przez około 4 miesiące, więc jeśli chodzi o wydajność w stosunku do ceny nie mam powodów do narzekania. Z kwasem hialuronowym miałam już do czynienia dużo wcześniej i stosowałam go z połączeniu z różnymi olejkami. Zupełnie szczerze jedyna różnica między tym serami jest taka, że serum wchłania się szybko i nie pozostawia żadnej warstwy. Samo uczucie nawilżenia jest podobne , nie pozostawia uczucia ściągnięcia, ale nie jest to nawilżenie długotrwałe.

Nie rolował się pod makijażem, i to jest plus. Jest praktycznie bezzapachowy i bezbarwny także zdecydowanie nadaje się na dzień i pod makijaż. Obawiam się że dla cer suchych to będzie za mało.  Podsumowując , jeśli poszukujecie czegoś lekkiego pod makijaż o nie drażniącym zapachu. Nie potrzebujecie mocnego nawilżenia i nie przepadanie za kwasem hialuronowym mieszanym z olejkami to możecie spróbować.


Przyszedł czas na Intense C serum Glyskincare czyli serum z witaminą C, buteleczka jak i pojemność jest taka sama, jednak cena za 30 ml wynosi  w tym przypadku 52,39 w Aptece Gemini dostępne tutaj.
Jak opisuje producent Intense C Serum zawiera 7,5% L-Ascorbic Acid – skoncentrowana forma witaminy C, która docierając do najgłębszych warstw skóry zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami, zabezpieczając jednocześnie przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB.

Intense C Serum stymuluje syntezę kolagenu oraz pomaga zapobiegać przedwczesnym oznakom starzenia się skóry. Nośnikami skoncentrowanej witaminy C w preparacie są QuSome, cząsteczki które umożliwiają głęboką penetrację kosmetyku w głąb skóry. 

Wskazania: wszystkie rodzaje cery.

Skład: Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Lecithin, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7.

Produkt stosowałam na noc , solo nie nakładałam już żadnego kremu. W tym przypadku serum ma konsystencje bardziej lejącą . Jest delikatnie zabarwione na żółto, a zapach po kilku minutach po nałożeniu na twarz zmienia się z delikatnego na dość intensywny i nieprzyjemny. Można się przyzwyczaić, ale dla osób wyczulonych na zapachy może to być problem. Produkt stosowałam około 3 miesięcy.

Efekty mnie nie powaliły delikatnie rozjaśniał cerę ,ale na większe przebarwienia nie zadziałał. Skóra po przebudzeniu wyglądała na mniej zmęczoną, ale nie był to efekt wow.  Nie polecam tego serum, sam skład i cena także niezbyt zachęca do zakupu. Przetestowałam  dwa inne sera z witaminą C i właśnie wśród tamtych znalazłam jak na razie swojego ulubieńca. Ich recenzja pojawi się niedługo na blogu.  

Jeżeli chcecie wypróbować kosmetyki tej marki , a nie zniechęca Was cena to jak najbardziej.Możecie to zrobić, bo to, że nie sprawdziło się to u mnie nie znaczy, że nie sprawdzi się u Was. Ja sama jakbym jeszcze raz miała wybierać to nie zdecydowałabym się na te produkty. 

Do zobaczenia w kolejnym poście.

Julita 

Podziel się postem z innymi

Ombre Top Coat Golden Rose- Czy warto?

Paznokcie ombre to ciekawy trend, który pomaga urozmaicić nasz manicure. Jest to dość pracochłonne, i niekiedy może sprawiać trudności w wykonaniu, szczególnie dla osób, które niekoniecznie mają talent do zdobienia paznokci czy robienia czegokolwiek więcej niż pomalowania ich na lakierem. Jako, że należę do takich osób postanowiłam przetestować nowość od Golden Rose  Ombre Top Coat, który miał być łatwym i szybkim sposobem na uzyskanie ombre na paznokciach. Jak się sprawdził ten top coat ? Czy warto go kupić ? Jeśli chcecie znać odpowiedzi na te pytania to zapraszam dalej.


Zacznijmy od tego jak ten produkt opisuje producent:
Koloryzujący utwardzacz poprawiający wygląd paznokci. Po nałożeniu na jasny lakier bazowy, kolor na paznokciach staje się stopniowo coraz bardziej intensywny. Top Coat nadaje połyskujące wykończenie i zdrowy, błyszczący efekt. Dostępny w dwóch odcieniach – 01 – delikatna fuksja, 02 – jasna czerwień.

Sposób użycia:

Nakładać na suchy lakier bazowy.

Ilość warstw Ombre Top Coat na paznokciu:

 Pierwszy – pozostawiamy bez nakładania

• Drugi – jedna warstwa 

• Trzeci – dwie warstwy

• Czwarty – trzy warstwy

• Piąty – cztery warstwy

* Opis pochodzi ze strony Golden Rose 

 

Co ja o nim myślę:

 

Posiadam  Golden Rose Ombre Top Coat w odcieniu 01, w buteleczce mamy 10,5 ml produktu, a jego cena wynosi 5,90 zł .Top coat przetestowałam z czteroma lakierami dedykowanymi do tego top coatu, podanymi na stronie Golden Rose. Były to lakiery Ice chic 11,08,04 oraz lakier Rich Color 103. Zacznę od lakierów Ice chic o numerze 11 i 08. Efekt na tych lakierach był praktycznie nie widoczny co zobaczycie na zdjęciach. Wydaje mi się, że te lakiery był zbyt delikatne i zbyt mało kryjące, aby uzyskać nimi zadowalający efekt. 

Golden Rose ice chic 8 na paznokciach Golden Rose Ice Chic 11 na paznokciach

Kolejny lakier to Rich Color 103, tutaj efekt był już lepiej widoczny , chociaż nadal delikatny. Różnice odcieni można było zauważyć w świetle dziennym, bo jeżeli chodzi o sztuczne oświetlenie te różnice były trudne do dostrzeżenia.

Golden Rose rich color 130 na paznokciach
Ostatni lakier czyli Ice Chic 04,przy tym lakierze rzeczywiście uzyskałam efekt ombre, manicure prezentował się naprawdę ładnie.

Golden Rose Ice Chic 4 na paznokciach
Podsumowując: Czy warto? Tak jeśli mamy dużo czasu i cierpliwości, musimy też wybrać odpowiedni lakier czyli dobrze kryjący bo tylko na takim uzyskamy zadowalające efekty. Jest to łatwy sposób , ale na pewno nieszybki na uzyskanie paznokci ombre.
Dajcie znać czy miałyście już ten top coat? Jak Wam się sprawdził ? Czy może dopiero macie zamiar go zakupić?
Lakier na paznokciach po użyciu Golden Rose Ombre Top Coat trzyma się u mnie około 5 dni, co jak dla mnie jest super wynikiem, ponieważ moje paznokcie są słabe i z reguły każdy lakier odpryskuje z nich po 2 dniach. Niestety ten top coat schnie dość długo każda jedna warstwa to ok. 10 min , a jeżeli nałożymy warstwy zbyt szybko to pojawią się nam nieestetyczne pęcherzyki powietrza oraz pojawią się smugi. 

 

Do następnego
Julita

Podziel się postem z innymi

Kolory jesieni 2016 Pantone

Mimo tego, że nadal mamy lato, myśli pewnie części osób w tym także i moje zaczyna zaprzątać myśl co będzie modne w nadchodzących miesiącach? Jakie kolory będą nam towarzyszyć przez tą porę roku? Dzisiaj zajmiemy się kolorami jesieni , przygotowałam też dla was spis kosmetyków w modnych kolorach. Jeżeli chcecie wiedzieć jakie kolory Pantone będą królować jesienią zapraszam dalej.


Przed każdym sezonem z dużą ciekawością przyglądam się trendom kolorystycznym jakie publikuje Instytut Pantone, jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na ten temat, a przy okazji zobaczyć przepiękną publikację na temat kolorów jesieni to odwiedźcie stronę Instytutu Pantone. Kolory Pantone jesieni 2016 zdecydowanie mnie oczarowały i wyjątkowo trafiły w moje gusta. Mam nadzieję , że was także zaintrygują. 

 

 

Airy Blue piękny ,delikatny błękit bardziej kojarzy mi się z wiosną ,następca Serenity czyli koloru roku 2016,chociaż minimalnie ciemniejszy. Osoby ,które upodobały sobie ten kolor będą zadowolone, ponieważ elementy wiosennej garderoby będą mogły wykorzystać także jesienią. Myśle ,że jest to kolor idealny dla blondynek, a osobą ,którym nie specjalnie podoba się ten kolor w elementach garderoby mogą postawić np. na lakier do paznokci w tym kolorze. Mam dla was kilka propozycji: Eveline Mini Max Quick Dry& Long Lasting 140, Vipera Natalis 285, Golden Rose Ice Chic 80, Golden Rose Prodigy Gel 6,  Golden Rose Rich Color 74

 

Riverside stłumiony błękit, przypomina mi kolor jeansu i myślę , że właśnie w tej postaci będę go wykorzystywać, także w tym przypadku znalazłam parę odpowiedników w postaci lakierów do paznokci . Jeansy plus lakier w tym kolorze to może być naprawdę dobre połączenie. Propozycje lakierów:  Wibo Extreme Nails 545, Golden Rose Rich Color 127, Vipera Polka 44 i 52.

 

Bodacious rózowo-fioletowy odcień bardzo intensywny i trudny. Dodatki w tym kolorze będą na pewno ciekawym elementem. Sama mam zamiar rozpocząć poszukiwania dodatków w tym kolorze. Dla Pań w typie lata będzie idealnym wyborem. Lakiery: Golden Rose Express Dry Nail 38, Golden Rose with Protein Nail Lacquer 309, Eveline Mini Max Quick Dry& Long lasting 65, Vipera Polka 35,36,59, Vipera Natalis 216 , a dla odważnych szminka  Vipera Elite Matt nr. 110.

 

Sharkskin prawdziwa szarość, dla osób nie lubiących wyrazistych kolorów ,a raczej stawiających na kolory stonowane, ceniących prostotę będzie idealny. Ja także należę do osób lubiących szarości w różnych odcieniach, ale ten wyjątkowo mi się podoba. Także w tym kolorze odnalazłam dla was kilka lakierów do paznokci, oczywiście możemy tutaj postawić także na makijaż w odcieniach szarości. Lakiery: Eveline Mini Max Quick Dry& Long Lasting 921, Vipera Polka 48,49, Golden Rose Ice chic 97.

 

 

Warm Taupe wyrazisty beż z domieszką szarości, będzie piękny w postaci okryć wierzchnich .Jest kolorem uniwersalnym i myślę, że może stanowić dobrą bazę w jesiennej garderobie. Dla fanek stonowanych kolorów będzie fajnym elementem w postaci szminki czy koloru paznokci. Jeżeli chodzi o szminki to mogę tutaj polecić Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick w kolorze 11.Natomiast lakiery to : Eveline Mini Max Quick Dry& Long Lasting 685, Vipera Polka 15,17,12, Golden Rose Ice chic 19,14, Golden Rose Prodigy Gel 3.

 

Lush Meadow przepiękny kolor, kojarzy mi się ze szmaragdem , myślę, że to będzie hit tej jesieni zarówno w makijażu jak i w garderobie. Panie o typie wiosny powinny się nim szczególnie zainteresować. Wibo Summer Extreme Nails 531, Golden Rose Rich Color 18,Golden Rose Color Expert 68, Golden Rose with Protein Nail Lacquer 347, Vipera Natalis 243, Golden Rose Express Dry Nail 67.

 

Dusty Cedar ciekawy , nieoczywisty, bardzo w moim typie niezbyt ekstrawagancki, ale przykuwający uwagę, będę szukać tego koloru w tegorocznych kolekcjach (chociaż mam nadzieję, że znajdę coś w second handzie ), mój ulubieniec. Jeżeli szukacie pomadki to sprawdźcie Vipera Elite Matte 115 albo Golden Rose Velvet Matte Lipstick 10. Jeśli lakieru do paznokci to zwróćcie uwagę na Eveline Color Instant 101, Vipera Natalis 220, Golden Rose Express Dry Nail 46 oraz Color Expert 102.

 

 

Spicy Mustard nazwa tego koloru idealnie go opisuje, kolor nie w moim guście, ale Panie o typie jesieni powinny zwrócić na niego uwagę. Powiem szczerze, że w przypadku tego koloru było najciężej znaleźć odpowiedniki w lakierach do paznokci znalazłam jeden , a mianowicie Vipera Polka 23.

 

Potter’s Clay kolor jesiennych liści, to kolejny kolor nie w moim typie, chociaż pewnie znajdzie swoich zwolenników. Panie Jesienie przyjrzyjcie się mu bliżej. Lakiery: Vipera Polka 14, Vipera Natalis 264,267, Golden Rose with Protein Nail Lacquer 257


Aurora Red czerwień, piękna , głęboka, jesienna. Myślę , że tutaj będzie z czego wybierać szminki, lakiery, dodatki, garderoba. Czerwień to idealny kolor na jesień, pomoże ożywić stonowane stylizacje i będzie zwracać uwagę. Niezwykle kobieca, po prostu cudowna. W tym kolorze również mogę polecić wam pomadkę Longstay Liquid Matte Lipstick Golden Rose w kolorze 9.Jeśli chodzi o lakiery to: Vipera Polka 27, Golden Rose Ice Chic 24, Golden Rose Prodigy Gel 17.

 

Atutem tegorocznych kolorów Pantone, jest to , że te kolory naprawdę dobrze ze sobą współgrają i można je łączyć na wiele różnych sposobów.

 

Tak właśnie prezentują się kolory Pantone tej jesieni. Mam nadzieję, że znalazłyście swoich ulubieńców tak jak ja. Dajcie znać w komentarzach co myślicie na temat tych kolorów. Czy posiadacie już takie kolory w swojej garderobie czy kosmetykach. Do następnego.

Julita

 

 

Podziel się postem z innymi

Pędzle do makijażu z Primarka hit czy kit?

Cześć! witam się z Wami po raz pierwszy na tym blogu, który zrodził się z pasji zarówno do testowania kosmetyków jak i dbania o urodę. Zapraszam Was na recenzję pędzli do makijażu z Primarka, jeżeli jesteście ciekawi jak się sprawdziły zapraszam dalej.

Niedawno zaliczyłam swoją pierwszą wycieczkę do Primarka. Wybrałam się do dresdeńskiego primarka , oczywiście sam Primark nie był powodem dla, którego pojechałam do Drezna, ale nie ukrywam, że był jednym z ważniejszych punktów tej wycieczki. To tak w ramach wstępu , a teraz przechodzimy już do recenzji.

Wygląd i wykonanie

Pierwsze co mnie urzekło i jednocześnie zachęciło do zakupy jest połączenie modnego rose gold skuwki  z matową czernią trzonka. To połączenie prezentuje się naprawdę świetnie i stanowi ozdobę toaletki. Pędzle do makijażu są wykonane naprawdę starannie.

Pędzel Primark włosie Pędzel Primark trzonek

Cena i dostępność

Pędzle do makijażu  są dostępne w Primarku, a ich cena różni się w zależności od rodzaju pędzla i wynosi 1,50€ do 3 €.

Rodzaje pędzli

Zakupiłam 7 pędzli o łącznej kwocie 13,50 €.Teraz omówie każdy z pędzli.

Pędzle do twarzy

Pędzle Primark do twarzy

Blusher brush 3,00 Euro

Producent opisał go pędzel do przyciemniania i rozjaśniania twarzy produktami pudrowymi. Ja natomiast stosuje go do utrwalania makijażu pudrem, ze względu na jego wielkość i niezwykle miękkie włosie. Według mnie jest zbyt duży i zbyt okrągły , aby wykonturować twarz z dobrym efektem, jednakże do pudru sprawuje się świetnie.

Pędzel primark do pudru

Powder Foundation Brush 2,00 euro

Według producenta powinien być stosowany jako pędzel do aplikacji pudru, ja nie mogę się jednak z tym zgodzić, jak dla mnie jest zbyt jakby to określić zbity, aby omiatać twarz pudrem. Ja stosuje go do aplikacji podkładu mineralnego.

Pędzel Primark do podkładu

Angled Powder Brush 2,00 euro

Idealny do konturowania według producenta z czym i ja się zgadzam. Jest zbity, ale nie za bardzo, ma miękkie włosie i lekko skośny kształt. Muszę przyznać ze wyparł mu pędzel do konturowania z Hakuro H21. Mój ulubieniec !
Pędzel Primark skośny do konturowania twarzy

Concealer Brush 1,50 euro

Pędzel do korektora. Próbowałam, testowałam i jednak… nie, zbyt twardy jak dla mnie ciężko równomiernie nałożyć korektor pod oczy, mimo długiej aplikacji i tak musiałam wklepywać korektor palcami, aby wyglądał dobrze. Jestem na nie.
Pędzel Primark języczkowy

Pędzle do makijażu oczu

Zakupiłam jeden pędzel pojedynczy i dwa pędzle podwójne, które mogłabym zabrać w podróż, żeby nie zabierać dużej ilości pędzli , bo jak wszystkie wiemy każde miejsce w walizce jest cenne.
Pędzle Primark do oczu

Eye Contour Brush 1,50 Euro

 

Ma być „idealny do blendowania cieni” no i rzeczywiście jest. Drugi z moich ulubieńców. Mięciutki, skośny bardzo ładnie można wymodelować nim oko. Bardzo lubię.
Pędzel Primark skośny do blendowania do oczu

D/End Smokey Brush 2,00 Euro

 

Ciężko byłoby zrobić nim smoky eyes , bo nie ma kocówki do blendowania cieni. Także ta płaska końcówka jest dość słaba twarda, sztywna ciężko nałożyć nią cień równomiernie na cała ruchomą powiekę. Druga końcówka jest natomiast bardzo przydatna i chętnie jej używam. Sprawdza się świetnie do nakładania cienia w wewnętrzny kącik oka , ale także na dolną powiekę.
Pędzel Primark do oczu podwójny

Eyeshadow&Concealer Brush 1,50 Euro

Końcówka do korektora jest większą wersją pędzla do korektora omówionego wyżej, nie sprawdziła się, druga końcówka natomiast jest większa wersją omówionego pędzla d/end smokey brush, która także nie jest zbyt przydatna. Ten pędzel według mnie jest naprawdę słaby i nie warto zwracać na niego uwagi, mimo niskiej ceny. 
Pędzel primark podwójny do oczu

Trwałość i pielęgnacja

Pędzli do makijażu używam od miesiąca regularnie i jak na razie  sprawują się całkiem dobrze, włosie nie wypada, nie rozkleiły się, myją się bardzo dobrze. Oby tak dalej

Podsumowanie

Jak widzicie pędzle do makijażu różnią się między sobą jakością , a na opisy producenta trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. Pewnie zastanawiacie się czy są hitem czy kitem ?. Mimo kilku słabych pędzli, szczególnie tych „podróżnych” uważam , że za tą cenę są hitem. A może wy posiadacie pędzle z Primarka? Używacie pędzli tylko profesjonalnych marek czy może czasami skusicie się na pędzle „nieprofesjonalne’?. Dajcie znać w komentarzach.

Do zobaczenia w kolejnym poście !

 

 

 

 

 

 
 
 
 

 

Podziel się postem z innymi

Najbardziej popularne posty
Bielenda Super Power Mezo Serum-serum do skóry z niedoskonałościami
Posted on

Hej Wracam do Was po długiej przerwie. ...

Manicure hybrydowy.Hybrydy Aliexpress. Vrenmol

Posty z lakierami hybrydowymi z Aliexpress ...

Gąbka do makijażu i Brush Egg z Primarka

Cześć! Dzisiaj post z recenzją gąbki do ...