Pielęgnacja twarzy | Uroda

Sera Glyskincare

Sierpień 31, 2016
Serum z Witaminą C i Serum Hialuronowe Glyskincare

Hej!

Dzisiaj pierwszy post pielęgnacyjny, a mianowicie recenzja dwóch ser GlySkinCare, pierwsze to Intense C Serum, a drugie Hyaluronic Serum. Obydwa produkty nie należą do najtańszych, dlatego jeśli zastanawiacie się czy warto wydać na nie pieniądze to zapraszam do recenzji.


Zaczniemy od Hyaluronic Serum GlyskinCare , serum znajdziemy w szklanej buteleczce z pipetą, buteleczka ma pojemność 30 ml. Do samego opakowania jak i pipetki nie mam  żadnych zastrzeżeń produkt dozuję się dobrze, buteleczka chociaż parę razy spadła na ziemię nie rozbiła się. Cena serum to 34,99 w Aptece Gemini możecie kupić je tutaj.

Producent opisuje ten produkt jako wysoko skoncentrowane Serum z Kwasem Hialuronowym doskonale wiąże wodę, głęboko nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i napiętą. Zawarte w serum składniki aktywne usuwają oznaki starzenia przywracając skórze jędrność i elastyczność.

Wskazania: do wszystkich rodzajów skóry. 

Na samym opakowaniu znajdziemy informacje o składnikach , a mianowicie

Kwas Hialuronowy – silnie nawilżaEkstrakt z ryżu- poprawia kondycję skóryHydromanil- długotrwale nawilża oraz reguluje procesy złuszczaniaKomórki Macierzyste z winogron-opóźniają procesy starzenia.

Skład: Aqua, Glycerin,Propylene Glycol,Oryza Sativa Extract,Hydrolyzed Caesalpinia Spinosagum,Caesalpinia SpinosaGum,Sodium Hyaluronate,Vitis Vinifera Callus Culture Extract,Butylene Glycol,Phenoxyethanol,Ethylhexylglycerin 

 

 Serum z witaminą i serum hialuronowe Glyskincare konsystencja

Jak widzicie skład nie jest zły, więc teraz przejdźmy do działania.Serum stosowałam codziennie rano, przez około 4 miesiące, więc jeśli chodzi o wydajność w stosunku do ceny nie mam powodów do narzekania. Z kwasem hialuronowym miałam już do czynienia dużo wcześniej i stosowałam go z połączeniu z różnymi olejkami. Zupełnie szczerze jedyna różnica między tym serami jest taka, że serum wchłania się szybko i nie pozostawia żadnej warstwy. Samo uczucie nawilżenia jest podobne , nie pozostawia uczucia ściągnięcia, ale nie jest to nawilżenie długotrwałe.

Nie rolował się pod makijażem, i to jest plus. Jest praktycznie bezzapachowy i bezbarwny także zdecydowanie nadaje się na dzień i pod makijaż. Obawiam się że dla cer suchych to będzie za mało.  Podsumowując , jeśli poszukujecie czegoś lekkiego pod makijaż o nie drażniącym zapachu. Nie potrzebujecie mocnego nawilżenia i nie przepadanie za kwasem hialuronowym mieszanym z olejkami to możecie spróbować.


Przyszedł czas na Intense C serum Glyskincare czyli serum z witaminą C, buteleczka jak i pojemność jest taka sama, jednak cena za 30 ml wynosi  w tym przypadku 52,39 w Aptece Gemini dostępne tutaj.
Jak opisuje producent Intense C Serum zawiera 7,5% L-Ascorbic Acid – skoncentrowana forma witaminy C, która docierając do najgłębszych warstw skóry zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami, zabezpieczając jednocześnie przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB.

Intense C Serum stymuluje syntezę kolagenu oraz pomaga zapobiegać przedwczesnym oznakom starzenia się skóry. Nośnikami skoncentrowanej witaminy C w preparacie są QuSome, cząsteczki które umożliwiają głęboką penetrację kosmetyku w głąb skóry. 

Wskazania: wszystkie rodzaje cery.

Skład: Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Lecithin, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7.

Produkt stosowałam na noc , solo nie nakładałam już żadnego kremu. W tym przypadku serum ma konsystencje bardziej lejącą . Jest delikatnie zabarwione na żółto, a zapach po kilku minutach po nałożeniu na twarz zmienia się z delikatnego na dość intensywny i nieprzyjemny. Można się przyzwyczaić, ale dla osób wyczulonych na zapachy może to być problem. Produkt stosowałam około 3 miesięcy.

Efekty mnie nie powaliły delikatnie rozjaśniał cerę ,ale na większe przebarwienia nie zadziałał. Skóra po przebudzeniu wyglądała na mniej zmęczoną, ale nie był to efekt wow.  Nie polecam tego serum, sam skład i cena także niezbyt zachęca do zakupu. Przetestowałam  dwa inne sera z witaminą C i właśnie wśród tamtych znalazłam jak na razie swojego ulubieńca. Ich recenzja pojawi się niedługo na blogu.  

Jeżeli chcecie wypróbować kosmetyki tej marki , a nie zniechęca Was cena to jak najbardziej.Możecie to zrobić, bo to, że nie sprawdziło się to u mnie nie znaczy, że nie sprawdzi się u Was. Ja sama jakbym jeszcze raz miała wybierać to nie zdecydowałabym się na te produkty. 

Do zobaczenia w kolejnym poście.

Julita 

  • Uwielbiam sera z witamina C i szukam ideału 😉

  • Ja też uwielbiam i mam swój ideał , a mianowicie serum z DermoFuture

%d bloggers like this: